- Mary, spokojnie coś się wymyśli- powiedziała moja młodsza o dwa lata siostra. Jest kochana, zawsze mogę na nią liczyć. Po śmierci taty strasznie się z zżyłyśmy. - Halo! Słyszysz? Słuchasz mnie w ogóle ?
- Coś mówiłaś? Przepraszam- przytuliłam ją.
- Mówiłam że idziemy na zakupy kochana.
- Nie nie mam ochoty.- odparłam znużona tą rozmową.
- Już idziemy!- pociągła mnie za ramię, podała buty.
Dwadzieścia minut później byłyśmy już w galerii. Strasznie tłoczno i gorąco, nic dziwnego jest maj ludzie nie mają nic do roboty. Weszłyśmy do sklepu z ubraniami. Wchodząc do sklepu zobaczyłam przystojnego chłopaka z naszej szkoły. Patrzyłam i patrzyłam. Dopiero kiedy odwrócił się w moją stronę, szybko zrobiłam krok w tył i wpadłam na moją siostrę szukającą sukienek.
- Aaał, siostra uważaj. Patrz czyż nie jest śliczna? - podniosła w górę czarną sukienkę. Ładna.- choć musisz ją przymierzyć.
- No nie wiem.- wzięłam ją i ruszyłam do przymierzalni. Zdjęłam bluzkę, w tej samej chwili do mojej przymierzalni wparował ten chłopak któremu wcześniej się przyglądałam. Zakryłam się.
- Uups... przepraszam nie wiedziałem że ktoś tu jest.- stał tak dalej i mi się przyglądał. Czemu stał? Nie widział że jestem bez bluzki?! W chwile potem bluzka wypadła mi z ręki i odsłoniła dekolt. Na szczęście w parowała moja siostra i go odciągnęła.
- Nie widzisz, że... nie ważne. Powinieneś ją przeprosić a nie stać jak jakiś zboczeniec i się na nią gapić! Mary! Nie przejmuj się! Ubierz się w tą sukienkę!- krzyczała, jak ja ją kocham. Chwilę później już wyszłam z przymierzalni już bez sukienki. Postanowiłam ją kupić bo była prześliczna.
Wychodząc ze sklepu zobaczyłam go tam, opierającego się o barierkę.
- Pójdę po coś do picia!- Vanessa mrugnęła do mnie i odeszła, zaraz potem podszedł do mnie on. Serce zaczęło mi bić jak dzwon.
Cudowne!!!! Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Tego bloga mam już w zakładkach :)
OdpowiedzUsuńHahaha, no biedna! Wparował jej tak po prostu xD
OdpowiedzUsuńSuper, lecę czytać dalej! :D